WAŻNE

Rok szkolny 2016/2017

WALENTYNKI <3

Dnia 14 lutego 2017 r. Samorząd Uczniowski, waz z opiekunami Panią Agnieszką Krajewską i Panią Beatą Jasudowicz, przygotował imprezę walentynkową połączoną z grami i zabawami. Uczestnicy poznali też historie powstania tradycji obchodów Walentynek oraz jak w różnych krajach wygląda dzień zakochanych.


 

Kulig klasy I gimnazjum

Dzień 14 lutego – Walentynki dla klasy I Gimnazjum i ich wychowawcy Alicji Śmierskiej był dniem pełnym wrażeń.

Najpierw miła, słodka niespodzianka dzięki Madzi Bielińskiej, a później super spędzony czas na długo wyczekiwanym kuligu w Nowym Harszu. Pola i lasy były cudownie oszronione - było jak w bajce. Wyruszyliśmy z sanną, po ośnieżonej, nierównej i wyboistej drodze. Niekiedy na ostrych zakrętach z wybuchami śmiechu i radości spadaliśmy z sanek. Czasem, gdy pani przyspieszała głośno piszczeliśmy i krzyczeliśmy. Krzysztof był rekordzistą w spadaniu, ale nie marudził, doganiał nas z uśmiechem na ustach… było extra. Po saneczkowych szaleństwach przyszedł czas na pieczenie kiełbasek, smakowały jak nigdy. Było super…tylko jak zawsze za krótko.


 

Bal Karnawałowy

Dnia 18 stycznia 2017 roku odbył się w sali gimnastycznej SOSW w Giżycku BAL KARNAWAŁOWY dla starszych uczniów szkoły. Atmosfera była niesamowita! Dużo uśmiechów, jeszcze więcej śpiewów, a najwięcej tańca. Podczas imprezy nie zabrakło zabawnych konkursów oraz wybrano Króla i Królową Balu. Królem został Oskar Tyszka, a królową Paulina Danowska.

Imprezę przygotował Samorząd Uczniowski z opiekunkami - Paniami: Beatą Jasudowicz i Agnieszką Krajewską. Za oprawę dźwiękową i światło warto podziękować Panu Witoldowi Pacześniakowi.


 

Kulig klasy II gimnazjum w Nowym Harszu

Rozpoczął się bardzo oczekiwany okres - czas kuligów. Dziś, tj. 19.01.2017 r., młodzież z Gimnazjum Nr 4 w Giżycku udała się do Nowego Harszu, do Ośrodka Jeździeckiego "Anula", by tam aktywnie spędzić czas. Wyruszyliśmy kiligiem w las, a tu... Pogoda spłatała nam nie lada psikusa. Na chłód byliśmy przygotowani, ale na deszcz? Nikt się go nie spodziewał. Przez niego wszyscy bardzo zmarzliśmy, prócz koni oczywiście. :) Były wywrotki i gonitwy za saniami czyli to, co w kuligu tygryski lubią najbardziej. :) Dobrze się bawiliśmy, a potem ogrzewaliśmy zmarznięte ciała przy ognisku.


 

ZAPRASZAMY!